

02
21
Punk jest nie tylko muzyką ale też stylem ubioru. Punk stanowi kulturę. Czarne koszulki lub bluzy z ulubionym zespołem, pasy z ćwiekami i oczywiście glany lub ewentualnie trampki. Czy przekonanie, iż “modnie jest ubierać się jak punk” jest pozerstwem, jest sztuczne? Nie! Jako przykład przytoczę pewną historię.
Był mroźny, grudniowy poranek. Za oknem było ciemno, a termometr wskazywał minusową temperaturę. W takie dni marzy się o pozostaniu w ciepłym łóżku i zapadnięciu w sen zimowy, albo o wyjściu na punkowy koncert, który taką temperaturę byłby w stanie nieco rozgrzać.
Wypicie ciepłej herbaty dało mi nieco siły do przeciwstawieniu się mroźnej, zimowej pogodzie. Przewiązana ciepłym, grubym szalikiem, w czapce i (co się rzadko zdarza) w rękawiczkach, w glanach i płaszczu ze skóry opuściłam dom. Już zaraz po wyjściu od razu uderzył mnie zimy wiatr, jednak w taki sposób przygotowana do drogi wykpiłam jego niecne zamiary zamrożenia mnie żywcem. Mając ograniczoną widoczność przez wyżej wspomniane części odzieży, spostrzegłam jednak coś niespotykanego.
Koło mnie szła pewna dziewczyna. Może w moim wieku, może niewiele starsza – trudno powiedzieć. Jednak ważniejsze niż jej wiek jest to, jak była ubrana – albo raczej jak nie była. Brak nakrycia głowy skutkował rozwiewaniem włosów na wszystkie kierunki. Kurtka (niedługa, bo oczywiście taka teraz moda) nie zakrywała nawet całych pleców i chociaż miała zapięcie pod samą szyję nie osłaniała jej dostatecznie. Na sam jej widok wstrząsnęły mną dreszcze. Całe szczęście, że skręciła zaraz w inną ulicę pozostawiając za sobą mocny zapach perfum.
Rozmyślałam jeszcze długo, jak niełatwo mają niewolnicy mody. Bo przecież nakrycie głowy to obciach a szal jest po to, aby ładniej wyglądać, a nie by rzeczywiście pomagał zachować ciepło. Lepiej się rozchorować i przeziębić, niż raz w życiu ubrać się porządnie.
Zastanawiam się, czy kultura punk w obliczu zniewolenia przez modę nadal wydaje się taka straszna. Mam mocne wrażenie, że nie ogłupia aż tak strasznie. Czy lepiej jest założyć glany, czy szpilki na kilkunastocentymetrowym obcasie? Czy lepiej zrobić irokeza, czy zastanawiać się nad stanem fryzury przy pierwszym mocniejszym podmuchu wiatru?
Ja chyba wiem, jak wybrać.
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.

